Twój koszyk 0.00

Jak zapuścić brodę


Zapuszczanie brody to wyzwanie, z którym nie każdy mężczyzna jest w stanie sobie poradzić. Jeśli od pewnego czasu nosisz się z zamiarem zapuszczenia brody, ale masz wątpliwości, czy wytrwasz w postanowieniu - przeczytaj poniższe wskazówki.

Pomogą Ci one dostrzec rzeczy, na które warto zwrócić uwagę. Uchronią przed trudnościami w początkowym okresie zapuszczania brody i przeprowadzą bezpiecznie na brodatą stronę mocy!


1. Podejmij decyzję

To pierwszy i zarazem najważniejszy krok na Twojej drodze do zostania brodaczem.

Kiedy podejmiesz decyzję o zapuszczeniu brody i pozwolisz swojej brodatej mocy wydobyć się z Twojej twarzy, odkryjesz, że jest w tym coś fascynująco pierwotnego.

Coś podobnego do momentu, w którym pierwszy raz przekroczyłeś 200km/h w swoim samochodzie albo kiedy pierwszy raz pobiłeś się o dziewczynę. Coś prostego, porywającego i męskiego. Coś, czego powinien doświadczyć w swoim w życiu każdy szanujący się facet.

 

2. Wyrzuć maszynkę do golenia

Tak, to nie żart – wyrzuć, oddaj albo połam na kawałki. A jeśli maszynka była prezentem od Twojego nieżyjącego już dziadka i masz do niej szczególny sentyment, ukryj ją tak głęboko, jak tylko potrafisz.

Pamiętaj, że zapuszczanie brody to nie sprint, ale pełno-dystansowy maraton, podczas którego zdarzają się chwile zwątpienia. Właśnie wtedy najłatwiej jest o podjęcie nieodwracalnej decyzji, której będziesz długo żałować.

Dlatego, idąc za radą „lepiej zapobiegać niż leczyć”, ukryj narzędzie, które czyha na Twój słabszy dzień i może błyskawicznie pozbawić Cię tego, na co tak ciężko pracowałeś.

 

3. Nie słuchaj kobiet

Kiedy zaczniesz zapuszczać brodę, na własnej skórze przekonasz się, jak potężnym żywiołem jest babskie gadanie.  Zaczynając od Twojej kobiety, siostry lub mamy, przez ciocię, babcię i koleżankę z pracy – każda istota płci żeńskiej, kiedy zaczniesz zapuszczać brodę, będzie w kółko pytała Cię: kiedy się w końcu ogolisz?

Na początku pytanie to budzi wyłącznie uśmiech politowania na Twojej twarzy. Jednak, kiedy słyszysz je 55 raz, masz ochotę wyrwać sobie ramię i zatłuc na miejscu niewiastę, która je zadaje.

Dlatego zalecamy uzbrojenie się w cierpliwość, zaopatrzenie w nadprogramowe ilości magnezu, a w przypadku wyjątkowo upierdliwych niewiast, zastosowanie szybkiej riposty:

Ona: Kiedy się w końcu ogolisz?

On: Wtedy, kiedy Ty w końcu schudniesz.

 

4. Dokumentuj efekty

Pamiętaj, że z zapuszczaniem brody jest jak ze zmianą sposobu ubierania się. Kiedy codziennie, przed wyjściem do pracy, patrzysz w lustro - nie widzisz żadnych zmian. Jednak, kiedy sięgasz po swoje zdjęcie sprzed 2, 5, czy 10 lat, nie wierzysz, że kiedyś mogłeś się tak ubierać.

Wszystko przez to, że zmiany zachodziły powoli i stopniowo. I z zapuszczaniem brody jest dokładnie tak samo. Osoby, które Cię dawno nie widziały, błyskawicznie zauważą zmiany. Jednak Tobie mogą one umykać. Dlatego tak ważne jest to, abyś regularnie dokumentował swoje brodate postępy i w razie chwili zwątpienia lub gorszego dnia – wracał do nich i nabierał sił.

 

5. Zaopatrz się w olejek do brody

Zrób to najlepiej na samym początku swojej brodatej drogi. Zanim doświadczysz tego, przez co wymięka większość mężczyzn, którzy marzą o epickiej brodzie. Chodzi oczywiście o wysychanie i swędzenie brody, która po latach ukrywania, zaczyna w końcu budzić się do życia.

2-3 krople olejku, wtarte rano w brodę, zmiękczają zarost, nawilżają skórę pod brodą i zabezpieczają włos przed czynnikami atmosferycznymi. Dzięki temu broda nie wysycha, przestaje swędzieć i ma optymalne warunki do wzrostu. A poza tym – genialne pachnie!

Dlatego, jeśli chcesz, aby Twoja przygoda z zapuszczaniem brody trwała długie lata, zamiast kilku dni, miej zawsze przy sobie swój brodaty eliksir.